Photobucket

Pomoc

Liga mistrzów świata powraca!

Posted On 14:45 by Verti | 0 komentarze


"Żużlowa gorączka nadciąga!" Każdy żużlowy fan z utęsknieniem spoglądał w kierunku swego ukochanego stadionu, gdzie w ostatnich miesiącach ciągle czegoś brakowało. Na próżno wytężał wszystkie zmysły, by usłyszeć, poczuć, zobaczyć żużlowych matadorów. Długie zimowe oczekiwanie w końcu jednak minęło i jutro znów będziemy mogli napawać się cudowną wonią spalanego metanolu, słuchać wywołującego ciarki warkotu motocykli a przede wszystkim oglądać wspaniałe widowiska! 
 
Czasu ostatnio mam jak na lekarstwo. Oferty kursowej jak zwykle w sobotni wieczór nie ma, a chciałbym się podzielić z Wami swoimi spostrzeżeniami, przemyśleniami na temat jutrzejszych spotkań.  Na początek kilka wstępnych, aczkolwiek przydatnych informacji dotyczących inauguracyjnej kolejki! 


Rozkład jazdy I kolejki:

15:00 Betard Wrocław - Tauron Azoty Tarnów
16:00 Włókniarz Częstochowa - Unia Leszno
16:00 PGE Marma Rzeszów - Caelum Stal Gorzów
18:30 Falubaz Zielona Góra - Unibax Toruń

Plan transmisji:
TVP Sport: Rzeszów - Gorzów (16:00)
TVP Sport: Zielona Góra - Toruń (18:30)

Awizowane składy w poszczególnych spotkaniach:
Wrocław - Tarnów
Częstochowa - Leszno
Rzeszów - Gorzów
Zielona Góra - Toruń


"Żużlowa gorączka nadciąga!" Każdy żużlowy fan z utęsknieniem spoglądał w kierunku swego ukochanego stadionu, gdzie w ostatnich miesiącach ciągle czegoś brakowało. Na próżno wytężał wszystkie zmysły, by usłyszeć, poczuć, zobaczyć żużlowych matadorów. Długie zimowe oczekiwanie w końcu jednak minęło i jutro znów będziemy mogli napawać się cudowną wonią spalanego metanolu, słuchać wywołującego ciarki warkotu motocykli a przede wszystkim oglądać wspaniałe widowiska!

Czasu ostatnio mam jak na lekarstwo. Niemniej jednak wybrałem coś z dzisiejszej oferty i coś tam postaram się na szybko napisać.


13 # Nicki Pedersen (Suma punktów) Typ: Powyżej 11.5 @ 1.72
Stawka 2.5/10 w Tobet


Nicki tor w Rzeszowie zna jak własną kieszeń. Kilka sezonów wstecz był bowiem liderem zespołu "Żurawi". Śmiem twierdzić, że tamten okres był dla Duńczyka najlepszym w karierze. Tor w stolicy Podkarpacia bardzo mu pasuje. W KA prezentował się bardzo pozytywnie i finiszował jedynie z Gollobem i Sajfutdinowem (którzy jakby nie było tor w Bydgoszczy znają na wylot). Dzisiaj Nicki powinien dzielić i rządzić na torze, o ile nie zapomniał jakie ścieżki "jadą" przy Hetmańskiej, a nie sądzę by zapomniał, toteż typuję na "Powera".


14 # Marma Rzeszów - Stal Gorzów Typ: Gorzów -6 @ 1.60
Stawka 2/10 w Bet365

Gdyby był "Rico" to podejrzewam, że nie pokusiłbym się o taki handicap, ale Lee nadciągnął wiązadło w lewym kolanie i nie pojawi się przy Hetmańskiej. Ferjan na pewno nie pojedzie tak jak Brytyjczyk. Kuciapa i Okoniewski zupełnie mnie nie przekonują. Harris też jest sporą niewiadomą. Jedynym pewnym punktem jest Crump i młody Lampart. W Gorzowie wiadomo spore ciśnienie na dobry wynik. Pedersen zna świetnie ten tor, Gollob nie powinien mieć też problemów. Druga linia dla mnie zdecydowanie na korzyść gorzowian. Stawiam na Stal po takim handicapie.


15 # Jason Crump (Suma punktów) Typ: Powyżej 11 @ 2.00
Stawka 3.5/10 w Bet365

Uważam, że Rzeszowianie dzisiaj zostaną pokonani różnicą większą niż sześciu punktów. Zakładam więc, że "Rudzielec" będzie miał okazję wyjechać na tor sześć razy (jako rezerwa taktyczna). Przy sześciu startach myślę, że bariera 11 punktów powinna zostać przekroczona. Mimo tego, że Australijczyk rywali pod taśmą będzie miał pierwszorzędnych. Jeżeli on jednak zawiedzie, to "Żurawie" dostaną sromotne lanie. Pani Półtorak na pewno o to zadbała i przygotowała ciekawe premie dla zawodników "Zwierzak" wyleczył się już w 100%, GP w sobotę nie było, więc powinien być zdecydowanym liderem miejscowych.


16 # Rafał Szombierski - Damian Baliński Typ: Baliński -1 @ 1.83
Stawka 2/10 w Be365

"Balon" niby na wyjazdach nigdy nie prezentował się tak samo jak na Smoczyku. Dzisiaj jednak na niego stawiam, a raczej bardziej przeciwko "Szuminie". Rafał ma pewne miejsce w składzie, gdyż jako jedyny polski senior w barwach Włókniarza ma w miarę wysokie KSM. Nie przygotowywał się najlepiej (chociaż to się okaże), nie jeździł żadnego sparingu. To właśnie w związku z jego dyspozycją wiążę największe obawy, jeśli chodzi o moje "Lwy". "Bally" w parze z "Koldim" może sporo namieszać.


17 # Jarosław Hampel (Suma punktów) Typ: Powyżej 10 @ 1.90
Stawka 2.5/10 w Bet365

"Mały" nie przekroczy "dychy" z nie najmocniejszym Włókniarzem? Wydaję mi się to mało prawdopodobne. Dla mnie czyste value.


18 # Artiom Łaguta (Suma punktów) Typ: Powyżej 9 @ 2.10
Stawka 3/10 w Bet365

Linia dość niska. "Mały" na treningach nie zwykł przegrywać, no chyba tylko z bratem. Prawdopodobnie dzisiaj będzie miał okazję pokazać się na torze, aż sześciokrotnie co znacznie zwiększa szansę Łaguty na uzyskanie dwucyfrowej liczby punktów. Braciom pasuje tor w Częstochowie, mówią, że jest nieco podobny do tego na Łotwie. W KA, gdyby nie problemy sprzętowe miałby realne szansę na wygraną. Dla mnie to będzie objawienie Ekstraligi.

19 # Falubaz Zielona Góra - Unibax Toruń Typ: ZG -16 @ 1.66
Stawka 2.5/10 w Bet365

Do tego jeszcze pobrałbym Falubaz -16, ale już nic nie napiszę o tym. Ruszam na stadion! Do usłyszenia.

PS. Czuję, że dzisiaj pod Jasną Górą będzie kolejny cud Fajnie jest pomarzyć : )





| | edit post

SkySports Meeting

Posted On 19:35 by Verti | 0 komentarze


Ciężko było mi dzisiaj znaleźć czas, żeby coś napisać. Toteż krótko i na temat (wybaczcie mi jeżeli walnę jakiegoś "babola", ale dość śpieszno mi).

Postanowiłem zasadniczo omijać typy na zawodników, których jak dotąd w tegorocznych zawodach nie wiedziałem (myślę tu o wynikach). Ogólnie jakoś mecz w Manchesterze mi się nie podoba. Próbowałem rozgryźć go na kilka sposobów, ale jedyne co mnie zaintrygowało to over puntkowy Kenia.
Bjerre na Wyspach to absolutna czołówka, mało kto jest w stanie pokonać filigranowego Duńczyka. Pierwsze sparingi z Birmingham potwierdziły bardzo dobrą dyspozycję miłośnika wódki z redbullem. Faktycznie jeśli beniaminek BEL chcę dzisiaj szukać korzystnego rezultatu w meczu z "Asami" to lider zespołu "Gwiazd" musi pojechać na swoim bardzo wysokim poziomie. Co prawda czekają go najprawdopodobniej trzy starcie z "Bomberem" i jest to nieco niepokojąca sytuacja jeśli chodzi o over. Niemniej jednak uważam, że Kenio jest w stanie przekroczyć barierę dziesięciu punktów. Jeżeli on będzie miał z tym problemy, to najpewniej zespół beniaminka będzie pożarty w Manchesterze. Liczę na dobrą postawę KB.


Kenneth Bjerre (Suma punktów) Typ: Powyżej 10 @ 1.80 | Bet365
Stawka 1.5/10


Pozostałe typy pochodzą z tzw. "SkySports Meeting", czyli spotkania które będziemy mieli przyjemność obejrzeć na antenie Polsatu Sport.


Dennis Andersson - Daniel King

Dość krótko, ale na temat. Młody Szwed będzie dzisiaj bardzo ważną postacią w szeregach "Piratów". To on ma "zrobić różnicę". Wystawienie go na pozycji rezerwowego to moim zdaniem świetne posunięcie. Dennis jest świetnie dysponowany i pokazuje, że na Wyspach będzie bardzo wartościowym zawodników. Na rezerwie nie będzie miał w zasadzie żadnego rywala, poza Woelbertem. Ale sądzę, że i z Niemcem jest w stanie się uporać. Ponadto dochodzi do tego dodatkowy start jako Z/Z (nie mam wątpliwości, że zostanie wystawiony jak R/R), ponadto pojawia się szansa, że zastąpi któregoś z zawodników - po wykluczeniu, czy taśmie. King co prawda jedzie u siebie, ma niezły układ biegów ale myślę, że nie będzie w stanie zgromadzić tylu punktów co Andersson w 6 czy nawet 7 biegach.
Typ: Andersson -2 @ 2.30 w Bet365
Stawka 2/10


Poza tym myślałem jeszcze o kilku typach. M.in
Schlein - Iversen 1 @ 1.85
Barker - Doyle 1 @ 1.83
Ale zdecydowałem się, że pozostanę tylko przy tych dwóch "głównych".
| | edit post

Inauguracja Elite League.

Posted On 18:44 by Verti | 0 komentarze


Zdecydowałem się po raz pierwszy w tym sezonie pograć coś z zakładów h2h i under/over na zawodników. Typy wydają mi się całkiem w porządku. Wszystko zweryfikuje jednak tor

Lewis Bridger - Tai Woffinden Typ: Bridger @ 1.60

Stawka 2/10

Korespondencyjny pojedynek dwóch angielskich perełek, będzie zapewne nadawał smaczku dzisiejszemu pojedynkowi. Obaj w sparingowych pojedynkach prezentowali się całkiem dobrze. Szczególnie ważne będzie to spotkanie dla Bridgera. Jeszcze nieco ponad roku temu zaledwie 21-letni (aktualnie) chłopak chciał zakończyć karierę żużlowca. Nie wychodziło mu nic, dzięki namowom rodziny (głównie dziadka) postanowił dalej przywdziewać żużlowy keevlar. Zeszły sezon nie był jednak dla niego udany. W Anglii gdzie zwykł brylować był cieniem samego siebie, nie przeszkodziło mu to jednak zdobyć z drużyną mistrzostwa. Teraz wraca pod skrzydła Mata Hagona i jestem przekonany, że powrót do Eastbourne, czyli miejsca gdzie się wychował i wypłynął na głębokie wody speedwaya, gdzie każdy centymetr toru jest mu świetnie znany, wyjdzie mu na dobre. Już teraz prezentuje się całkiem solidnie. Od jego postawy w tym sezonie będzie dużo zależało w zespole "Orłów". Ustawiony jako rezerwowy ma przywozić dwucyfrowe ilości punktów. Myślę, że jest to całkiem realny scenariusz. Dzisiaj zadanie powinien mieć jeszcze bardziej ułatwione ponieważ za rywali będzie miał parę Burmeister & Wells, czyli zawodników, którzy dla utalentowanego Brytyjczyka nie powinni stanowić większych problemów. Poza tym jazda na pozycji rezerwowego stwarza możliwość ewentualnych zmian za kontuzjowanych/wykluczonych kolegów/słabiej spisujących się kolegów. Poobijał się ostatnio jego partner z rezerwy Dawid Lampart, to może otworzyć Lewisowi okazję do dodatkowego startu. Myślę, że jednak taka "pomoc" nie będzie potrzebna Bridgerowi by ten zgromadził więcej punktów od Woffindena. "Woffy" co prawda również u progu sezonu pokazuje całkiem solidną formę. Problem w tym, że na torze w Arlington raczej nie czuje się zbyt dobrze, ponadto szansa, że pojedzie w ostatnim biegu jest niewielka (wydaje się, że parę w 15 biegów po stronie "Wilków" będą tworzyć Szwedzi - Karlsson i Lindgren). Mniej startów od Bridgera to mniejsza szansa na wywalczenie większej zdobyczy punktowej, ponadto Lewis na rezerwie ma znacznie słabszych rywali i ma szansę na jakiś dodatkowy start. Jedzie też na świetnie znanym torze, u siebie. Dwucyfrowa liczba punktów przy nazwisku Bridgera powinna się dzisiaj pojawić. Taiowi ciężko będzie nawiązać do tego rezultatu. Tak myślę.
Aaa, typ z oferty Betsafe.


Freddie Lindgren (Suma punktów) Typ: Powyżej 11 @ 1.57
Stawka 1.5/10

Kurs oszałamiający nie jest, ale wydaje się całkiem do zaakceptowania biorąc pod uwagę świetną formę "Freda". Lindgren na Wyspach w tym roku pojawił się dwukrotnie i w obu przypadkach zanotował komplety punktów (15 oraz 10+2). Szwed w ubiegłym roku był najskuteczniejszym zawodnikiem w Elite League, w tym roku zanosi się na to, że Szwed będzie w "czubie" tej klasyfikacji. Nie ma sensu się zbytnio przy tym typie rozpisywać, gdyż przytaczanie poszczególnych rezultatów osiąganych przez Lindgrena w BEL byłoby bez sensu
| | edit post

Sparingowo w BEL.

Posted On 22:00 by Verti | 0 komentarze



Kolejne sparingowe jazdy na Wyspach. Dzisiaj na Arena-Essex miejscowe "Młoty" podejmować będą "Rudziki" z Abbey. Jest to "niejako" spotkanie rewanżowe obu drużyn. Pierwszy mecz miał odbyć się pierwotnie wczoraj, ale działacze zespołu z Abbey-Stadium poprosili o przełożenie zawodów na następny tydzień, ze względu na problemy ze skompletowaniem składu. Dzisiaj również ekipa dowodzona przez Garyego Patchetta nie może skorzystać ze swoich wszystkich jeźdźców. O odwołaniu meczu jednak mowy być nie może, bowiem na dzień dzisiejszy w Thurrocku zaplanowano tradycyjne "Press and Practise Day", czyli dzień otwarty dla kibiców "Młotów". Będzie sporo atrakcji i tym podobnych, ale najlepszym prezentem dla fanów drużyny z hrabstwa Essex będzie zapewne zwycięstwo miejscowych. Okazja ku temu jest świetna, bowiem jak już wspomniałem "Rudziki" dzisiaj przyjadą w okrojonym składzie. Zabraknie polskiej części ekipy ze Swindon, czyli Janowskiego, Chrzanowskiego (za niego Z/Z) oraz kontuzjowanego Zengoty. Z podstawowego składu zostaje więc jedynie dwójka anglików - Stead oraz Nicholls (de facto liderzy), asystować będą im para rezerwowych - Sedgmen i Grajczonek (para naprawdę kiepska, a jeżeli chodzi o wyjazdy to powinna być łatwym dostarczycielem punktów), ponadto ściągnięto dwójkę "gości" - Woodwarda i ex-zawodnika Lakeside - Lanhama. Obaj w spotkaniach wyjazdowych tracą sporo na swojej wartości, toteż sądzę, że dla solidnie wyglądających kadrowo gospodarzy nie powinni stanowić większego problemu. Richardson, Shields to zawodnicy gwarantujący niemal co mecz dwucyfrową liczbę punktów. Ciekawie prezentuje się również druga linia, którą tworzą Ljung, Nieminen oraz Świderski (tak naprawdę, to występ "Świdra" stoi pod znakiem zapytania i jeżeli nie pojawi się w Thurrocku to jego miejsce zajmie Lewis Bridger, który różnicy "in minus" wielkiej nie powinien zrobić i na chwilę obecną pokazuje całkiem równą formę - w meczach z "Piratami" 10 punktów i 7). Dwójka Skandynawów jest w stanie również "dogryzać" najlepszym, szczególnie Fin na swoim torze przyzwyczaił nas do dobrych rezultatów. Do mnie jednak najbardziej przemawia przewaga rezerw "Młotów", akcje Legaulta i Meara oceniam znacznie wyżej od ich vis-a-vis z zespołu "Rudzików". Szczególnie 26-letni Kanadyjczyk powinien "robić różnicę".

Reasumując po stronie gospodarzy mamy dwóch "pewnych" liderów, niezłą drugą linię oraz znaczną przewagę w pozycjach rezerwowych, do tego dochodzi atut własnego toru oraz oczekiwania kibiców, którzy zapewne licznie stawią się na "dniu otwartym". Goście powinni się odgryzać w osobach Steada i Nichollsa, groźny powinien być też Lanham, który zna tor w Thorrocku całkiem nieźle. To chyba jedyne argumenty "Rudzików" w tym starciu. Obawiam się nieco, gdyż to pierwszy mecz w sezonie obu drużyn. Sądzę, jednak że gospodarzy stać na wysokie zwycięstwo.


Typ: Lakeside -12.5 @ 1.90
Stawka 1.5/10

PS. Gapa ze mnie. Świderski nie mógł dzisiaj jechać bo miał sparing Rybniku


___________________________________________________________________________________


Rewanżowe starcie w ramach Elite Elevation Trophy. Pierwsze spotkanie rozgrywane wczoraj na Norfolk Arena gospodarze rozstrzygnęli na swoją korzyść w stosunku 56-38, co daje im w miarę pewny awans. Nie sądzę bowiem, by "Miśki" pokonały "Gwiazdy" różnicą większą niż osiemnaście punktów. Dla mnie to scenariusz trudny do przyjęcia. No bo kim mianowicie zespół z Perry Bar Stadium miałby tak "rozjechać" przyjezdnych? Kasprzak u progu sezonu nie wygląda przekonująco, co prawda wczoraj "Kasper" pokazał się z dobrej strony, to jednak jego poprzednie wyniki raczej utwierdzają mnie w przekonaniu, że póki co Kasprzak formy szukać musi. Inni "liderzy" z Birmingham również na chwile obecną są raczej pod formą (trudno oceniać na podstawie kilku meczów). Nermark po rozbracie z angielskimi torami próbuje od nowa je rozgryźć, co jak narazie nie idzie mu najlepiej (2 punty z Wolves, 3+1 w rewanżu z "Wilkami" oraz 5 oczek we wczorajszym meczu). Bez rewelacji sprawuje się również były zawodnik "Wiedźm" z Ipswich - Daniel King, który kreowany był na lidera swojej drużyny. Póki co stać go na zdobycz punktową w granicach 7-9 punktów, co jak na "lidera" nie jest rezultatem zniewalającym. W porównaniu z wczorajszym meczem wymieniono Barkera i Wrighta na Bacha i Woelberta. Suma sumarum to raczej niewiele zmienia. Barker prezentował się całkiem nieźle, jednak Wright póki co zupełnie zagubiony. Woelbert z rezerwy powinien wnieść coś pozytywnego, a Bach? Ciężko powiedzieć, młody, zdolny jeździec. Chyba jednak za wcześnie powierzono mu rolę "heat-leadera", na pewno będą mieli z niego sporo pociechy (szczególnie u siebie), jednak póki co młody Duńczyk musi odnaleźć się na nowym torze. Straszyć na pewno nie powinni też starszy z braci Drymlów - Ales, czy Theo Pijper. Co mają do zaoferowania zawodnicy z hrabstwa Norfolk? Przede wszystkim "postraszyć" mogą duetem Duńczyków z P'borough, czyli Iversenem i Bjerre. Jeden jak i drugi powinni "ciągnąć" wynik. Wsparcie mają również ciekawe, przed Korneliussenem i Allenem tory angielskie nie mają większych tajemnic i raczej byli solidnymi punktami tzw. drugiej linii. Po Topince większej zdobyczy punktowej bym się nie spodziewał na wyjeździe. Na Norfolk zaskoczy niejednego, ale czy na wyjeździe będzie stać go na równie dobry wynik? Rezerwy w osobach Sitery i Mastersa strachu napędzać nie mogą, jednak równie blado prezentują się one w szeregach gospodarzy (Woelbert i Pijper). Obawiam się nieco, że goście mając już w zasadzie pewny awans mogą odpuścić końcową fazę meczu, jednak mimo to uważam, że powinno być to wyrównane widowisko.

Birmingham raczej "nie wstrzeli się" z formą na początku sezonu (Kasprzak, Nermark, King czy Wright raczej rozczarowują), a King's Lynn personalnie wygląda całkiem ciekawie i jak się okazało po pierwszym spotkaniu ekipa z hrabstwa Norfolk prezentuje się całkiem nieźle na torze. Mam nadzieję, że dzisiaj nie stracą za wiele na wartości mimo wyjazdowego spotkania. A zawsze w przypadku "nieudanego" startu z pomocą mogą przyjść dżokery, a Iversen czy Bjerre wiedzą jak je skutecznie wykorzystać


Typ: King's Lynn +4 @ 2.00

Stawka 1/10

_________________________________________________________________________________



Już wczorajszy sparing pomiędzy Eastbourne - Poole można było złapać u buków. Mnie jednak się nie udało, choć trzeba przyznać, że handi na "Orłów" było zacne. Dzisiaj czas na spotkanie na Monmore Greeen pomiędzy miejscowymi "Wilkami" oraz "Miśkami". Zdecydowanym faworytem spotkania są gospodarze, którzy rozprawili się w pierwszym meczu z Birmingham w stosunku 44-46. Dzisiaj akcja przenosi się na Monmore, gdzie "Wilki" nie zwykły przegrywać. Wówczas to beniaminek BEL miał do swej dyspozycji Vissinga, Wright'a oraz Bena Barkera, których to dzisiaj zastąpią Rene Bach oraz dwójka Niemców: Theo Pijper oraz Kevin Woelbert, którzy moim zdaniem prezentują niższy poziom niż wcześniej wspomniana trójka. Bach czy Woelbert ścigali się co prawda na Brytyjskich torach, jednak jedynie w ramach Premier League, a porównywanie poziomu BEL, a PL jest nie na miejscu. Skoro więc Birmingham nie potrafiło sobie poradzić w teoretycznie silniejszym składzie, to nie wróże im niczego korzystnego w starciu wyjazdowym z "Wilkami", którzy dysponują trójką naprawdę dobrych liderów: Lindgren, Karlsson oraz Woffinden. Jeśli na poziomie do którego przyzwyczaili pojadą młodszy z braci Lindgrenów - Ludvig oraz Ricky Wells, to linia którą proponuje nam Tobet powinna być pokryta bez większych problemów.


Typ: Wolverhampton -11.5 @ 1.85  
 
Stawka 2/10

PS. Przepraszam za ten bełkot
| | edit post
>> Podsumowanie transferów przed sezonem 2011 <<

Nasze emocje w chwili obecnej rozgrzewa sprawa wprowadzenia nowych tłumików i dzisiaj z rana (nareszcie) pojawiła się informacja, jakoby najlepsi zawodnicy (Gollob, Kołodziej i Hampel) pod batutą Grzegorza Ślaka wystosowali protest przeciw "kosiarką". Nie o tym jednak chciałem dzisiaj pisać (choć nie ukrywam, że liczę, iż ścigać się będziemy na starych tłumikach, w końcu za to kochamy speedway - za ten niepowtarzalny ryk, warkot).

Pozwolę sobie dzisiaj podsumować dokonania na rynku transferowym poszczególnych zespołów. Zdaję sobie sprawę, że nic odkrywczego raczej nie napiszę, a pewne tezy będą powtarzane po raz "enty". Niemniej jednak chciałbym się podzielić z Wami swoimi spostrzeżeniami, przemyśleniami i zachęcam Was do tego samego : )


Zobaczyć wszystkie dokonane transfery można, klikając w link poniżej.
>> Transfery 2011 <<


Podsumowanie zacznijmy od zajrzenia do Leszna, gdzie starać się będą obronić mistrzowski tytuł. "Byki" miały raczej spokojną zimę. Plany transferowe mocno ograniczyła ... świetna jazda leszczynian w poprzednim sezonie! Zostali oni bowiem niejako ofiarami wprowadzenia Kalkulowanej Średniej Meczowej, w której to "widełkach" należy się zmieścić. Jak świetnie wiadomo z bykiem na plastronie ścigać się nie będzie już Leigh Adams - żywa legenda klubu. Australijczyk postanowił zakończyć swą przygodę ze sportem. Poszukiwanie następcy "latającego kangura" było mocno utrudnione ze względu na owy KSM. Padło na Adama Skórnickiego, wychowanka leszczyńskiej Unii, który w ostatnich latach przyzwyczaił nas do dobrych wyników, jednak na zapleczu Ekstraligi w barwach poznańskich "Skorpionów". Nie trzeba być wielkim znawcą żużla, żeby stwierdzić, że zakontraktowanie byłego indywidualnego mistrza Polski nie zrekompensuje straty po Adamsie. Mistrzowski okręt po zakończeniu sezonu zdecydowali się również opuścić Adam Shields (obrał kierunek na Wrocław). Szczęścia na drugo i pierwszoligowym froncie szukać zamierzają młodzieżowcy - Mateusz Łukaszewski (Lublin) oraz Damian Michalski (Łódź), klub opuścił również nie dostający szans na pokazanie się, młody Australijczyk - Ryan Sedgmen. Głośno podczas transferowej karuzeli było o sprawie braci Pawlickich (de facto ciągle reprezentujących barwy Unii) na których chęć miało zapewne co najmniej kilka zespołów. Na przeszkodzie stały zawsze wymagania finansowe braci P., a raczej papy obu młodzieńców. Czy w ogóle rewelacyjni młodzieżowcy z Leszna będą startować w tegorocznych rozgrywkach, tego nie wiadomo. Na pewno nie wychodzi to żadnej ze stron na dobre - Unia traci świetnych juniorów, Pawliccy tracą możliwość rozwoju etc. Znalezienie "aurea mediocritas" w negocjacjach z Pawlickimi graniczy niemalże z cudem. Dla mnie cała ta sprawa jest niezrozumiała, toteż zaprzestałem (niemalże całkowicie) interesowaniem się tą sprawą. Życzę jednak Pawlickim wszystkiego co dobre, jednak z takim podejściem to utrudniają sobie nieco życie. Gdyby jednak prezes Dworakowski zgodził się na "oddanie" braci do jednego z klubów ekstraligowych, nie trudno byłoby znaleźć osobę, która spełni nawet największe wymagania Przemka - chodzi oczywiście o prezesa Stali Gorzów. Skład Unii budowany w oparciu Kołodzieja i Hampela. Ruchy transferowe nie zapewniły im jednak dostatecznego wsparcia, by zdołali oni obronić mistrzowski tytuł. Druga linia w osobach Skórnickiego, Pavlica, Batchelora i Balińskiego lęku wśród przeciwników budzić na pewno nie będzie. Również brak braci Pawlickich na pozycjach juniorskich jest niejako sporym osłabieniem, co prawda zastępować będzie ich inny braterski duet - Sławomir i Tobiasz Musielakowie, to jednak bracia P. to inna półka. Transfery w wykonaniu "Byków" oceniam na 2. Dlaczego? No bo nie mieli oni zbyt wielkiego pola manewru z tak wysokim KSMem swoich trzech liderów - Kołodziej, Hampel, Baliński, którzy dali aż prawie 30 punktów KSM. A należy przecież jeszcze do meczu wystawić trzech innych zawodników (KSM drugiego juniora nie jest wliczane). Strata Adamsa będzie mocno odczuwalna i wydaję mi się, że tym razem uniści wylądują poza podium rozgrywek.
Kolejnym punktem na naszej żużlowej mapie Polski jest Zielona Góra. Transferowa karuzela w Grodzie Bachusa kręciła się niezwykle intensywnie. Przed sezonem popularne "Myszki Miki" pozyskały: zawodników, trenera, prezesa oraz sponsora. Może zacznijmy od końca tych "transferów". Powszechnie wiadomo, że w Zielonej Górze od kilku sezonów pieniędzy raczej nie brakuje (w przeciwieństwie do znacznej części innych żużlowych ośrodków) teraz powinno być ich jeszcze więcej, dzięki pomocy firmy Stelmet, która została tytularnym sponsorem aktualnego wicemistrza Polski. Dla zielonogórskich fanów była to bardzo gorąca zima. Sporo emocji wywołała bowiem "zmiana" sternika klubu. Z funkcji prezesa zrezygnował w połowie lutego "złoty chłopak" Robert Dowhan (wybrał posadę w Urzędzie Miasta), po kilku tygodniach wybrano "nowego" sternika zielonogórskiego klubu, a został nim nie kto inny tylko właśnie ... Dowhan. Zanim jednak miały miejsce te "zmiany" w klubowej hierarchii, to w Zielonej Górze zadbano by Falubaz znowu sięgnął po mistrzowski tytuł. Już pod koniec minionego roku kalendarzowego umowy z zespołem z winnego grodu parafowali: Marek Cieślak, Andreas Jonsson oraz Jonas Davidsson. Według mnie największym wzmocnieniem będzie ... Cieślak! "Polewaczkowy" nie bez przyczyny zyskał swój przydomek (z własnym torem potrafi dokonywać "cudów" i zwiększyć znacznie szansę gospodarzy), ponadto według kibiców to najlepszy trener na świecie (szczególnie po sukcesach z reprezentacją), a takiego miana nie zyskuje się przypadkowo. Cieślakowi ułatwiono niejako zadanie, bowiem do Zielonej Góry przybyli zawodnicy z wysokiej półki. Jonssona przedstawiać chyba nie trzeba, od kilku lat ścisła światowa czołówka (choć nie da się ukryć, że ciężko zauważyć u niego progres) oraz Davidsson, który odrodził się w ubiegłym sezonie w barwach częstochowskiego Włókniarza. Mimo, iż z Grodu Bachusa wyemigrowało kilku zawodników (Iversen, Lindgren, Łoktajew, Sówka, Wodjakow, Wojewoda) to zmiany w szeregach Falubazu można uznać za jak najbardziej trafione. Iversen oraz Lindgren należeli do jednych z najbardziej chimerycznych stranieri w Ekstralidze, zastąpiono ich Jonssonem oraz Davidssonem. Szwedzi powinni dać "nową jakość" zielonogórskiej drużynie. Skład uzupełniono bardzo mądrze. "Piątka" seniorów wygląda bardzo mocno, a przede wszystkim nie brakuje w nich (teoretycznie) słabych punktów. Jeśli do nowych nabytków dodamy Dobruckiego, Protasiewicza, Hancocka i młodego Dudka, to mamy pewność, że w tym sezonie Falubaz będzie bił się o mistrzostwo! Transfery w wykonaniu drużyny z Zielonej Góry oceniam jako bardzo dobre. Nowi jeźdźcy, trener oraz sponsor "dadzą" sporo pociechy zielonogórskim fanom.
Teraz przyszedł czas na odwiedzenie Unibaxu Toruń, czyli chyba de facto jednego z największych przegranych minionego sezonu - obok drużyny z Gorzowa. (wg. bukmacherów przed sezonem AD'2010, byli uznawani za głównego faworyta do mistrzostwa, jak się okazało - wypadli poza wielki finał). Czego wówczas brakowało do szczęścia "Aniołom"? Wiele osób "niepowodzeń" drużyny z Grodu Kopernika upatrywało w postaci lidera, a raczej jego braku. Co prawda dwoił i troił się Sullivan, jednak czasami brakowało mu wsparcia. Skarceni przez rzeczywistość włodarze postanowili, że w tym roku nie popełnią tego samego błędu i w walce o mistrzowski tytuł pomóc ma Norweg z polskim paszportem, czyli - Rune Holta, lider z prawdziwego zdarzenia, który w minionym sezonie miał nieoceniony wkład w utrzymanie Włókniarza w lidze. Do Torunia po wojażach w Gdańsku i Ostrowie wraca Karol Ząbik, który jak tylko dojdzie do pełni formy po kontuzji ma szansę być wartościowym elementem w talii Jana Ząbika. Z nad morza przywędrował również Matej Kus, który zdecydował się powrócić do Torunia. To właśnie między tą dwójką oraz młodym Jepsenem Jensenem ma toczyć się bój o miejsce w podstawowej piątce (pewne miejsce mają - Sullivan, Holta, Miedziński oraz Holder). Trzy nowe (ciężko powiedzieć o Kusie i Ząbiku, że są "nowi") twarze zastąpiły trzech innych riderów - Jagusia, Andersena oraz Warda. Najwięcej emocji wywołało pożegnanie "Małego Wojownika", który ogłosił zakończenie żużlowej kariery. Brak legendy toruńskiego klubu w "żółto-niebieskich" barwach to niepowetowana strata, jednak bądźmy szczerzy - Jaguś co raz częściej nieprzyjemnie zaskakiwał toruńskich fanów swoimi wynikami, to jednak na pewno będzie go mocno brakować. Łez nie wylewano natomiast po odejściu Hansa Andersena. "Ugly Duck" przed sezonem 2010 dołączył do "Aniołów" i miał być ostatnim elementem toruńskiego "Dream Teamu". Zapłacono za niego słone pieniądze, które nie odzwierciedlały punktowego wkładu Andersena w wyniki Apatora. Stratę po Duńczyku (i nie tylko) należycie powinien wypełnić Holta. Darcy Ward to jeden z najlepszych juniorów na świecie (dwukrotnie sięgnął po tytuł najlepszego młodzieżowca na świecie), jednak jego potencjał w ekipie Unibaxu nie był do końca wykorzystywany. Być może wpływ na to miał aspekt pozasportowy, o którym dość głośno było w trakcie sezonu. Młody "Kangur" zamiast przygotowywać się do meczu, lubił zwiedzać toruńskie lokale . W ogólnym rozrachunku transferowej karuzeli to Unibax chyba jednak zyskał, choć mam mieszane uczucie w tej kwestii. Szalę jednak przeważa jedno nazwisko: Holta. Każda drużyna chciałaby mieć w swoich szeregach takiego walczaka jak "Rysiek", jeżeli tylko będzie w takiej formie jak w minionym sezonie to jest w stanie zaprowadzić "Krzyżaków" ponownie na podium Ekstraligi. Strata trzech podstawowych zawodników jest bolesna, ale w Toruniu mają kim załatać tą "dziurę" i fani Apatora mogą z nadzieją spoglądać w przyszłość.
-Halo Wrocław? Czy ktoś mnie słyszy? A nasza Sparta ledwo "dyszy". Mogą przekątnie rymować niezadowoleni fani klubu z Dolnego Śląska. Po niesamowitym sezonie 2010, gdzie Sparcie udało się zupełnie niespodziewanie do finałowej rozgrywki o medale (sezon zakończyli na 4 miejscu), zostawiając w pokonanym polu faworyzowane kluby z Gorzowa czy Bydgoszczy. Mimo iż już wtedy głośno było o niezbyt dobrej kondycji klubu ze stolicy Dolnego Śląska, to jednak "Spartanie" dzielnie walczyli do końca. Czy w tym sezonie będą mieli równie wiele szczęścia? Jak wiadomo "szczęściu trzeba dopomóc". Ta maksyma jednak nie odzwierciedla poczynań sterników klubu z Wrocławia, którzy starali się za wszelką cenę ciąć koszta. W efekcie czego na Stadionie Olimpijskim nie zobaczymy (jedynie w charakterze gościa) - Jasona Crumpa, Leona Madsena oraz trenera Marka Cieślaka. Cała trójka miała nieoceniony wkład w zeszłoroczny sukces, bo takim było niewątpliwie czwarte miejsce na finiszu rozgrywek. Rola Crumpa i Cieślaka była nieoceniona dla poczynań tego zespołu. "Rudzielec" był liderem, niejednokrotnie niemal w pojedynkę rozstrzygał o losach spotkania. Cieślak potrafił "wycisnąć" absolutne maksmimum z zawodników nie najlepszych i miał "zmysł" do sprowadzania ciekawych jeźdźców, niemalże znikąd (chociażby Madsen, czy Holder). Do tego dochodziło świetne przygotowanie toru "pod siebie". Młody Duńczyk w ubiegłym sezonie prezentował się również wybornie, obok Crumpa i Bjerre był najskuteczniejszym zawodnikiem Betardu. Jego odejście to również spory cios w plecy dla klubu z Wrocławia. Na "olimpijski" sprowadzono w ramach zastępstwa za Madsena i Crumpa, dwóch innych "riderów". Postawiono na dobrze znanego we Wrocławiu - Tomasza Jędrzejaka oraz Adama Shieldsa. "Ogór" powraca na "stare śmieci" po nieudanej przygodzie z tarnowskimi "Jaskółkami", gdzie nie potrafił przebić się do pierwszego składu. Z podobnym problemem zmagał się ex zawodnik Unii Leszno. Nie trzeba być dobrze zorientowanym w temacie żużla, żeby ocenić jak wiele straciła Sparta przed zbliżającym się sezonem. To zupełnie inna drużyna niż rok temu. Ewidentnie drużynę skonstruowano tak, aby tylko przetrwać. Wariant ekonomiczny powoduje, że Betard straszyć raczej nie ma kim (pozostaje Bjerre, młody Janowski i być może Świderski), co niestety skazuje wrocławian na walkę w dolę tabeli o uniknięcie ostatniego miejsca.
Nadszedł czas na podróż na południe polski, czyli przystanek Tarnów. Okienko transferowe w Tarnowie spożytkowano w należyty sposób i kibice "Jaskółek" nie mogą mieć powodów do narzekań. Postawiono przede wszystkim na wyrównaną ekipę bez wiodących liderów. Polityka transferowa zespołu z Małopolski osobiście przypadła mi do gustu (choć moim zdaniem zaniedbano tu nieco zakontraktowanie solidnego młodzieżowca). Z zespołem pożegnali się: Hougaard, Jędrzejak, Baran, Busch oraz Juul Larsen. Wszyscy wymienieni Panowie byli raczej zbyteczni w "jaskółczym gnieździe". Nie dostawali oni zbyt wielu szans, a jeżeli już stawiali się pod taśmą w meczach to zawodzili, jak chociażby Jędrzejak. Beniaminek zaprezentował się co prawda przed rokiem całkiem solidnie. Jak jednak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia, toteż nikogo dziwić nie mogą wzmocnienia poczynione przez sponsorowany przez możnego Taurona klub. Prezes Bogdan Gurgul potrząsnął sakiewką i nie poskąpił pieniędzy. Z jaskółką na plastronie od kwietnia ścigać się będą Fredrik Lindgren (poprzednio Zielona Góra) oraz Leon Madsen (z Wrocławia). Na tę dwójką stawiać będzie zapewne trener Unii Marian Wardzała. Lindgren to stały uczestnik cyklu Grand Prix i mimo nie najwyższych not zbieranych za jazdę w kraju nad Wisłą na pewno będzie stanowił wzmocnienie siły ognia tarnowian, to przecież ciągle młody, perspektywiczny zawodnik i na swoje największe sukcesy może jeszcze poczekać. Przyszłość też powinna należeć do utalentowanego Madsena, który ubiegły sezon w Ekstralidze miał niesamowity. Mało znany Duńczyk w barwach Betardu Wrocław potrafił bez kompleksów rywalizować z najlepszymi, podobnej postawie oczekuje się od niego w Tarnowie. Poprzedni sezon dla zespołu z małopolski był etapem przejściowym, beniaminek miał za zadanie utrzymać się w lidze. Zadanie zrealizował z nawiązką (w końcu 5 miejsce można uznać za mały sukces) i zbliżający się sezon ma ugruntować pozycję "Jaskółek" w Ekstralidze, poczynione wzmocnienia na pewno pomogą w realizacji tego celu. Mówi się po cichu o walce o podium. Trener Wardzała mając do dyspozycji tak szeroką i wyrównaną kadrę jest w stanie doprowadzić unistów do walki o najwyższe cele. Warunek musi być jeden, wszyscy muszą wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. W składzie brakuje prawdziwego lidera. Moim zdaniem brak właśnie takiej osoby, która w decydującym momencie meczu przywiezie trójkę zadecyduje, że w Tarnowie obejdą się w tym roku bez medalu. Wyrównany "piątka": Kasprzak, Ułamek, Lindgren, Vaculik, Pedersen/Madsen mogą utrzeć nosa niejednemu faworytowi.
Czy rok 2011 będzie należał do Stali Gorzów? Czy może jednak Władysław Komarnicki ponownie będzie musiał obejść się smakiem i z misternych planach o mistrzostwie kraju wyjdą nici? Miniony sezon dla ekipy znad Warty miał być przełomowy. Po dziesięciu latach nieobecności na podium Drużynowych Mistrzostw Polski zespół pod batutą Czesława Czernickiego miał wrócić na należne miejsce. Przed sezonem wielkie transfery (Pedersen, Gapiński czy Pawlicki), jednak kontuzje w decydujących momentach sezonu skutecznie pokrzyżowały plany zespołu z lubuskiego. Poza wspomnianymi kontuzjami Stali zabrakło również dobrze punktującej drugiej linii. Liderzy w osobach Golloba i Pedersena wywiązywali się ze swoich zadań bez zarzutu, podobnie jak młody Pawlicki, który gwarantował spory handicap trenerowi Czernickiemu. Poniżej oczekiwań spisywała się właśnie tzw. "druga linia", toteż dziwić nie może nikogo, że Komarnicki postanowił usprawnić swoją "maszynkę" do wygrywania wymieniając właśnie owe najsłabsze ogniwa. Z drużyną pożegnali się Tomek Gapiński, David Ruud oraz Zbigniew Suchecki. David "Drwal" Ruud był obok Bridgera, Warda i Anderssona najsłabiej punktującym (wśród zawodników sklasyfikowanych) obcokrajowcem. Suchecki gdy tylko dostawał szansę zawodził, natomiast po "Gapie" spodziewano się zdecydowanie więcej. Posadę zachował jedynie słoweński gwiazdor - Żagar, który obok nowych nabytków Stali ma stanowić o nowej jakości "drugiej linii" zespołu. Wybór padł na dwójkę Duńczyków: Hansa Andersena oraz Nielsa Iversena. Obaj w bliższej bądź dalszej przeszłości byli etatowymi jeźdźcami elitarnego cyklu Grand Prix. Zawodnicy z kraju Hamleta ostatnio nie mieli jednak dobrego okresu. Andersen wypadł z GP, natomiast do Iversena przylgnęła łatka jednego z najsłabszych stranieri w Ekstralidze. Jeśli tylko obaj odnajdą formę to będą dużym wzmocnieniem dla zespołu prowadzonego przez Czesława Czernickiego. Los w poprzednim roku "pokarał" ekipę z Gorzowa licznymi kontuzjami, toteż teraz zadbano o to, aby w przypadku kontuzji któregoś z zawodników miał on solidnego zmiennika - gwarantować to ma Artur Mroczka, który przy okazji ma być "straszakiem" na Iversena. Nie da się ukryć, że z roku na rok siła Stali rośnie, brakuje jednak sukcesów. Brak załapania się na podium w tegorocznych rozgrywkach byłby nieprawdopodobną porażką Komarnickiego i spółki. "Na papierze" nie można się przyczepić do składu Stali. Czy jednak armia zaciężna z Gorzowa wytrzyma napięcie i przywiezie nad Wartę złote medale? To się okaże, nie da się jednak ukryć, że z tak wyglądającym składem Stal należy do głównych faworytów. Według mnie batalia o mistrzostwo rozstrzygnie się między zespołami z lubuskiego, przewidywania zweryfikuje jednak tor.

Zastanawiacie się zapewne (o ile w ogóle ktokolwiek przeczyta całość, jeśli tak to stawiam ) dlaczego w tej nieco subiektywnej ocenie (choć starałem się o obiektywizm) brakuje zespołów z Częstochowy i Rzeszowa. Brakuje z dość oczywistego względu. Po wstępie można wywnioskować, że tekst tworzył się w moim Wordzie zanim poznaliśmy sytuację z tłumikami. Planowałem jego dokończenie, jednak w świetle nowych faktów postanowiłem, że dokończę go jak poznamy ostateczną przyszłość speedwaya (nie wykluczam, że któraś z federacji zabroni ścigania się swoim zawodnikom na starych tłumikach, a takie na chwile obecną obowiązują w Polsce). Stwierdziłem jednak, że wrzucę post ponieważ szkoda byłoby marnować tyle pracy i czasu, toteż mam nadzieję, że zapoznacie się z moimi przemyśleniami nt. transferów przeprowadzonych w Ekstralidze przed rozpoczęciem tego sezonu. Mam również nadzieję, że Wy również podzielicie się swoimi spostrzeżeniami, przemyśleniami.

Z żużlowym pozdrowieniem,

Verti : )
| | edit post

Reklama